Emocjonujący weekend teamu Graften Motorsport

16 Luty, 2018
Cytując artykuł z scigacz.pl:

“To był niesamowity weekend podczas którego wydarzyło się wiele pozytywnych rzeczy. Zacznę od tego, że jednym z najważniejszych celów na ten sezon było uzyskanie czasów na poziomie 1.37. Chcieliśmy dokonać tego na seryjnym motocyklu ze standardowym zawieszeniem DDC, elektroniką, silnikiem, układem wydechowym itd. Do całego wyzwania podeszliśmy bardzo profesjonalnie wyposażając nasze BMW w telemetrię. Dość dużo czasu zajęło nam zbieranie danych i sama nauka oprogramowania, ale mniej więcej od początku sierpnia mieliśmy już wszystko by zrealizować nasz plan. Na chwilę obecną jesteśmy gotowi nie tylko do podnoszenia sobie poprzeczki wyżej, ale również do współpracy z innymi zawodnikami, którzy takiego wsparcia poszukują.
  
Miniona runda była nie tylko zwieńczeniem naszych zakulisowych zmagań, ale dostarczyła nam również solidną dawkę sportowych emocji. Już od piątkowych treningów czułem się pewnie ponieważ udawało mi się utrzymywać bardzo wysokie tempo na używanych oponach. Sobotnie kwalifikacje zakończyłem z lekkim niedosytem, ponieważ wywalczyłem czwarte pole startowe. Przy tak licznej stawce, zabrakło mi trochę szczęścia by złapać choć jedno czyste okrążenie. Nie przeszkodziło mi to jednak w utrzymaniu wysokiej motywacji i w sobotnim wyścigu w pierwszy zakręt wchodziłem już jako trzeci. Na kolejnych zakrętach zaatakowałem i zyskałem jeszcze jedną pozycję. Natomiast w następnych okrążeniach, po bardzo odważnym ataku rywala zepchnięty zostałem ponownie o jedno miejsce w dół. Jadący przede mną zawodnik obierał dość defensywną linię przez co wyprzedzenie go zajęło mi dużą część wyścigu. W ósmym okrążeniu na hamowaniu do “Sławińskiego” przepuściłem pewny i zdecydowany atak by powrócić na pozycję nr dwa. Mimo dość znacznego dystansu do lidera biegu, zdecydowałem się puścić w pogoń za nim. Na ostatnich zakrętach rywalizacji poczułem szansę walki o pierwszą lokatę. Niefortunnie, w przedostatnim zakręcie nie wszedł mi bieg przez co na wyjściu straciłem dystans, który był niezbędny do skutecznego wyprzedzenia rywala w kolejnym łuku. Finalnie na metę wjechałem 0.322 sekundy za zwycięzcą.
 
Niedziela przywitała nas rzęsistym deszczem. To były dla nas kompletnie nowe okoliczności, ponieważ nie mieliśmy żadnych danych z takich warunków. Do tego poranny warm up był moim pierwszym treningiem na mokrym torze od siedmiu lat. Mimo to, nasz ambitny zespół spisał się dzielnie, błyskawicznie przygotowując mnie mentalnie i sprzętowo do walki. Po nieudanym starcie do wyścigu straciłem sporo pozycji. Nie tracąc ducha walki zacząłem odrabiać zaległości czując się coraz pewniej w takich warunkach. Ostatecznie na metę wjechałem na czwartej pozycji z małą, dwusekundową stratą do podium. Zważywszy okoliczności, jestem bardzo zadowolony z tego rezultatu.
 
Zawody te były ostatnimi w Polsce w tym roku. Szczęśliwi, zadowoleni i bogatsi o nowe dane wracamy do pracy w zaciszu naszej pracowni nad naszym nowatorskim projektem wdrożenia druku 3D.
 
Na zakończenie chciałbym bardzo gorąco podziękować całemu Teamowi i wszystkim Wam którzy w nas wierzycie, wspieracie nas i trzymacie kciuki. Niezwykle ważny dla nas jest patronat największego i najważniejszego w Polsce serwisu poświęconego technologiom przyrostowym: Centrum Druku 3D – dodaje on nam pewności, że nasza działalność rozwija się we właściwym kierunku.
 
Graften Motorsport mógł powstać również dzięki wsparciu BMW Motorrad Polska.”

 

Zapraszamy również wszystkich do polubienia i regularnego odwiedzania naszego nowopowstałego fanpage. Będziemy tam regularnie informować Was na bieżąco o postępach naszego projektu.

 

 

Źródło: scigacz.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

X

Strona korzysta z plikow cookies w celu realizacji uslug i zgodnie z Polityka plikow Cookies. Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu w Twojej przegladarce.